SPIRITUS AETERNITATIS

Z Nieobecności mgławic i gwiazd
wszechnieistnieniu Rzeczy na przekór
z łona Niebytu wypłynął czas
niepowstrzymaną spienioną rzeką
eonów, epok, wieków i lat.

Potem nieszczęsny Jahwe, niebożę,
wyszedł z nicości i stworzył Świat...
By móc zaistnieć, musiał coś stworzyć.

Wziął jako zaczyn
kroplę rozpaczy,
nadziei brak.
Z czasu wyplute
powstały siły,
co boski smutek
w przyszłość goniły.
Tik-tak!

Przez szarość wsi,
i pośpiech miast,
przez martwość dni
wyzbytych wiary
ucieka czas
jak ranne zwierzę,
spokoju wrak,
by nam zegary
miały co mierzyć,
tik-tak...

Pustka się skryła w zamglonej dali,
razi boleśnie istnienia blask...
Gdy dość już mając słońc i księżyców
pożeglujemy w przytulną Nicość,
z której tak dawno żeśmy powstali
-- to wtedy wreszcie skończy się Czas...


----
Stefan Sokołowski





www.tomaszjakubiak.com