Muzeum Snów





ktokolwiek widział 
wychodzącą z domu

zachłannie spoglądającą wstecz 
na oślep 
biegnącą gdzieś przez jezdnię 
rozpędzonych uczuć 

w kawiarni ukrytą w szatni 
siedzącą stolik dalej 
bazgrzącą listy na serwetkach 
wymiotującą w toalecie 
stremowaną i przerażoną 
wznoszącą się do nieba 
i strąconą w przepaść 
błądzącą wśród obcych 
pytającą o drogę 

nie uchwyconą na żadnej fotografii 
nie opisaną w niczyim pamiętniku 
bez znaków szczególnych 
i nieszczególnych 

ktokolwiek widział 
naszą miłość 
.

 <<<     >>>
Strona główna